Nasze rady - Strona Główna - Galeria - Kontakt
Szukaj    
Nawigacja
Portal
  ZarzÄ…d i druhowie
  Wyposażenie
  Historia
  Interwencje
  Galeria
  Nasz sztandar
  Nasz patron
  Nasze kalendarze
  Rekrutacja
  Nasze rady
  Ku PamiÄ™ci
  Sponsorzy
  Humor
  Media o nas
  STRAÅ» w wierszach
  Linki
  Kontakt

U¿ytkowników Online
Go¶ci Online: 1
Brak U¿ytkowników Online

Zarejestrowanych U¿ytkowników: 17
Nieaktywowany U¿ytkownik: 0
Najnowszy U¿ytkownik: ~majkel16
Autodesk QUICKCAD V8, Cyberlink PowerDVD Ultra Deluxe 7.3.2911, discount Angular Momentum Groove and Phrase Synth VSTi 2.0 download, Quartet X2 Music Studio GOLD 2.6, Atomix Virtual DJ 3.4 oem, Roxio Toast 7 For Mac, Wave Arts TrackPlug DX VST RTAS 5.08, download ITunes iSync 2.1.4 discount
Najaktywniejsi
Na miejscu 1 jest:
~Sabina
Avatar

Punktacja:
Ogólne: -5
Bonusy: 5
Kary: 0

2) ~Krzys-ek (0 pkt.)
3) ~maciek12_wawa (0 pkt.)
4) ~paaawcio (0 pkt.)
5) ~Marian Kasprzyk (0 pkt.)
6) ~majkel16 (0 pkt.)

Reklama

ze4lot

Humor
  • Dlaczego na dachu wozu bojowego jechaÅ‚... nagi strażak?
  • Czy spódnica może sÅ‚użyć za spadochron?
  • Dlaczego trzeba pomagać zakochanym?
Strażak do wszystkiego podchodzi poważnie.


  To niesamowite, że niemal wszyscy Polacy ufajÄ…... strażakom. Strażacy kojarzÄ… siÄ™ ludziom głównie z gaszeniem pożarów i udzielaniem pomocy przy wypadkach drogowych. JeÅ›li nic siÄ™ nie dzieje, wcale to nie oznacza, że strażacy siedzÄ… w swoich komendach, grajÄ… w karty albo bezczynnie oglÄ…dajÄ… telewizjÄ™. Groźne dla strażackiego życia zdarzenia przeplatajÄ… siÄ™ zwykle ze Å›miesznymi i nietypowymi wezwaniami.
  Mamy mnóstwo dziwnych, a czasem Å›miesznych wezwaÅ„. Wyjeżdżamy wszÄ™dzie, bo nikomu nie można odmówić pomocy - przekonuje Krzysztof StyczeÅ„, rzecznik radomskich strażaków. - Trudno mówić o nietypowych i komicznych akcjach, bo najbardziej pamiÄ™ta siÄ™ niestety te tragiczne - mówi Janusz OksiÅ„ski, dowódca kieleckiej Jednostki Ratowniczo-GaÅ›niczej numer 1. - SÄ… jednak sytuacje, w których strażacy nie mogÄ… wyjść ze zdziwienia. Wtedy, gdy akcja zakoÅ„czy siÄ™ szczęśliwie, dla rozÅ‚adownia stresu obraca siÄ™ niektóre rzeczy w żart.
  • Strażak na golasa
      Do dzisiaj kieleccy strażacy żartujÄ… z kolegi, który po ugaszeniu wiejskiego pożaru wpadÅ‚ po szyjÄ™ do ukrytego pod ruinami domu szamba. Ratownik jeszcze teraz denerwuje siÄ™, gdy o tym mowa, ale fakt jest faktem. Ponoć nawet po wypÅ‚ukaniu wodÄ… strażackie ubranie tak Å›mierdziaÅ‚o, że trzeba je byÅ‚o wieźć na dachu, golutkiego zaÅ› strażaka w samochodzie. Na pocieszenie powiedzmy, że doÅ›wiadczenia z gnojówkÄ… miaÅ‚ również pewien opatowski ratownik. - Najgorsze byÅ‚o to, że akcja byÅ‚a dość daleko od bazy i musieliÅ›my z nim jechać przez 30 kilometrów - wspominajÄ… koledzy. JeÅ›li już przy strażackim pechu jesteÅ›my, to wspomnijmy o pewnym ochotniku z podkieleckiej wsi, który pierwszy pobiegÅ‚ z wężem do pÅ‚onÄ…cego autokaru. - DojeżdżaliÅ›my wtedy na pomoc, gdy nagle usÅ‚yszeliÅ›my gÅ‚oÅ›ny huk - opowiada starszy sekcyjny BogusÅ‚aw RaczyÅ„ski z Kielc. - PamiÄ™tam, że gruchnÄ™liÅ›my Å›miechem, bo ochotnik podskoczyÅ‚, rzuciÅ‚ o ziemiÄ™ prÄ…downicÄ… i zaczÄ…Å‚ uciekać co siÅ‚ w nogach. OkazaÅ‚o siÄ™, że wybuchÅ‚a nagrzana opona, na którÄ… ratownik jako pierwszy skierowaÅ‚ prÄ…d wody. OczywiÅ›cie nikomu nic siÄ™ nie staÅ‚o. Nieco zmieszani byli natomiast kieleccy strażacy, których wezwano do pożaru w jednym z bloków na osiedlu Czarnów. - W mieszakniu peÅ‚no dymu, na kuchence przypalony obiad, normalne - opowiada BogusÅ‚aw RaczyÅ„ski. - Nagle z dymu wyÅ‚oniÅ‚ siÄ™ kompletnie pijany i zupeÅ‚nie goÅ‚y wÅ‚aÅ›ciciel mieszkania. Mężczyzna staÅ‚ jak go pan Bóg stworzyÅ‚ i nie baczÄ…c na spojrzenia sÄ…siadek, staraÅ‚ siÄ™ dociec, co wÅ‚aÅ›ciwie robimy w jego domu. Akcja zakoÅ„czyÅ‚a siÄ™ na przekonywaniu delikwenta, że coÅ› powinien na siebie wÅ‚ożyć. Również promile sprawiÅ‚y, że strażacy z Kazimierzy Wielkiej nie mogli wyciÄ…gnąć z samochodu ofiary wypadku. - Stoimy przy przewróconym w rowie "maluchu", a pijany uwiÄ™ziony w Å›rodku kierowca drze siÄ™ w niebogÅ‚osy, że nie chce pomocy, bo rów jego i samochód też jego - opowiada Janusz BuÅ‚a, dowódca kazimierzowskiej jednostki - Cóż, pokazaliÅ›my delikwentowi nożyce hydrauliczne i postraszyliÅ›my, że potniemy mu autko. WyszedÅ‚ natychmiast i to bez naszej interwencji. PoczÄ…tkowo zdezorientowani byli również ratownicy, których wezwano do uwiÄ™zionej we wÅ‚asnej wannie mieszkanki ÅšródmieÅ›cia Kielc. - ByliÅ›my chyba tak samo zmieszani, jak ta pani i jej rodzina - wspomina Janusz OksiÅ„ski. - W koÅ„cu podÅ‚ożyliÅ›my pod bohaterkÄ™ dramatu koce i w kilku jÄ… wyciÄ…gnÄ™liÅ›my. Åšmiać siÄ™ nie byÅ‚o z czego, ale do dziÅ› wspominamy to zdarzenie jako nietypowe. Radomscy strażacy do dziÅ› pamiÄ™tajÄ… zgÅ‚oszenie od policji, że w swoim domu na czwartym piÄ™trze prawdopodobnie zmarÅ‚ 50-letni mężczyzna. SÄ…siedzi zgÅ‚osili sprawÄ™, bo mężczyzna od kilku dni nie pokazywaÅ‚ siÄ™ przed blokiem, nie chodziÅ‚ do pracy. Strażacy na sygnale przyjechali po to, żeby wejść po dÅ‚ugiej drabinie do mieszkania. Jakież byÅ‚o zdziwienie strażaka, gdy w mieszkaniu zobaczyÅ‚ pięćdziesiÄ™ciolatka w niedwuznacznej sytuacji z kobietÄ… w łóżku.

  • Spadachron ze... spódnicy
      Dowódca kieleckiej JRG nr 3 Jan Frydrych uÅ›miaÅ‚ siÄ™ serdecznie, gdy podczas akcji usÅ‚yszaÅ‚ przez radio, że żona wybiera siÄ™ do niego z kanapkami. - Już miaÅ‚em wychodzić z pracy, gdy wybuchÅ‚ pożar na terenie zakÅ‚adu "Iskra" - opowiada Jan Frydrych. - Z powrotem przebraÅ‚em siÄ™ w ubranie ochronne i popÄ™dziÅ‚em na miejsce zdarzenia. Dyspozytorowi powiedziaÅ‚em przez radio, żeby zadzwoniÅ‚ do mojej żony i przekazaÅ‚, aby odebraÅ‚a dziecko od mamy, bo ja nie zdążę. Po jakimÅ› czasie dyspozytor również przez radio zawiadomiÅ‚ mnie, że żona dzwoni z pytaniem, czy ma mi dowieść kanapki, czy może przyjadÄ™ na kolacjÄ™. OkazaÅ‚o siÄ™, że dyspozytor przekazujÄ…c żonie informacjÄ™ o dziecku, nie powiedziaÅ‚ wprost, że dÅ‚użej mi zejdzie, tylko, że pewnie nie przyjadÄ™ na kolacjÄ™. Å»ona wzięła to bardzo dosÅ‚ownie. BogusÅ‚aw Jakubczyk, dowódca jednostki w KoÅ„skich, wspomina do dziÅ› zdarzenie po trosze komiczne, a po trosze makabryczne. - WeszliÅ›my do zadymionego domu w poszukiwaniu wÅ‚aÅ›ciciela - opowiada strażak. - OkazaÅ‚o siÄ™, że nieprzytomny mężczyzna leży na kanapie. Ratownicy natychmiast go podnieÅ›li i wtedy noga tegoż delikwenta zostaÅ‚a w rÄ™kach jednego ze strażaków. Wszyscy byli przerażeni, bo dopiero po chwili okazaÅ‚o siÄ™, że to proteza. Poszkodowany nie mógÅ‚ nam tego powiedzieć, bo byÅ‚ zamroczony nie tyle dymem, co alkoholem. Natomiast opatowscy strażacy nabrali szacunku do wiejskich przyodziewków. - DostaliÅ›my zgÅ‚oszenie o kobiecie, która wpadÅ‚a do studni - wspomina dowódca tamtejszej jednostki Andrzej Kolasa. - JechaliÅ›my zestresowani, bo myÅ›leliÅ›my, że bÄ™dziemy wyciÄ…gać denatkÄ™, tymczasem okazaÅ‚o siÄ™, że babcia miaÅ‚a dÅ‚ugÄ…, kilkuwarstwowÄ… i bardzo szerokÄ… spódnicÄ™, jakÄ… nosiÅ‚o siÄ™ za dawnych czasów. Spódnica zadziaÅ‚aÅ‚a jak spadochron i skokochron. Babcia byÅ‚a w szoku, ale czuÅ‚a siÄ™ dobrze. Strachu przez strażaków najadÅ‚ siÄ™ za to mieszkaniec Ostrowca, który wybudowaÅ‚ sobie mieszkanie w łączniku miÄ™dzy klatkami wieżowca. - ChcieliÅ›my siÄ™ dostać tym łącznikiem do pożaru w drugiej klatce - opowiada aspirant sztabowy Dariusz Lipa. - Nie wiedzieliÅ›my o mieszkaniu. ZobaczyliÅ›my drzwi na drodze, wiÄ™c byliÅ›my pewni, że to jakaÅ› pakamera. WyważyliÅ›my drzwi z futrynÄ… i nagle znaleźliÅ›my siÄ™ w pokoju. Nie wiadomo, kto byÅ‚ bardziej zaskoczony, my czy lokator.

  • Ze zwierzÄ™tami nie jest Å‚atwo
      Koty, krowy, konie, Å‚abÄ™dzie, a nawet węże dawaÅ‚y siÄ™ już nieraz we znaki naszym strażakom. Gdy ratownicy odbierajÄ… zgÅ‚oszenie dotyczÄ…ce zwierzaka, sÄ… niemal pewni , że akcja bÄ™dzie obfitować w niespodzianki. - PamiÄ™tam, jak zÅ‚apaliÅ›my zabłąkanego Å‚abÄ™dzia - mówi dowódca zmiany w JRG w Starachowicach Grzegorz Retkowski. - Po ptaka miÄ™li przyjechać ludzie z ochrony Å›rodowiska, dlatego trzeba byÅ‚o go gdzieÅ› przechować. ZamknÄ™liÅ›my Å‚abÄ™dzia w naszej kotÅ‚owni. Pech chciaÅ‚, że akurat zajrzaÅ‚ tam palacz, który o niczym nie wiedziaÅ‚. Ptak najpierw zaczÄ…Å‚ syczeć, a potem przystÄ…piÅ‚ do ataku. Mimo naszej interwencji, palacz zostaÅ‚ poważnie poturbowany. Ale to nie koniec problemów z Å‚abÄ™dziem. Przedstawiciele ochrony Å›rodowiska z Kielc przyjechali po ptaka "polonezem". Nie wiedzieliÅ›my, jak zapakować rozjuszonego Å‚abÄ™dzia do samochodu. W koÅ„cu ktoÅ› przytaszczyÅ‚ wielkie pudÅ‚o po telewizorze "rubin" i tam wpakowaliÅ›my ptaszysko. Niecodzienne zgÅ‚oszenie odebrali strażacy z Kazimierzy Wielkiej. Tym razem chodziÅ‚o o wÅ›ciekÅ‚ego psa, który w czasie burzy wpadÅ‚ do prywatnego domu i sterorryzowaÅ‚ mieszkaÅ„ców. Wystraszona rodzina zamknęła siÄ™ w jednym z pokoi i przez kilkanaÅ›cie godzin czekaÅ‚a, aż pies sam wyjdzie z domu. Gdy zwierzÄ™ z pianÄ… na pysku nie dawaÅ‚o za wygranÄ…, domownicy wezwali policjÄ™. - Funkcjonariusze poprosili o pomoc nas - wspomina Janusz BuÅ‚a, dowódca jednostki w Kazimierzy Wielkiej. - UruchomiliÅ›my całą Å›cieÅ›le okreÅ›lonÄ… procedurÄ™ postÄ™powania, wezwaliÅ›my pracownika "Sanepidu" i czÅ‚owieka zajmujÄ…cego siÄ™ wyÅ‚apywaniem wÅ›ciekÅ‚ych zwierzÄ…t. Nasz strażak w ochronnym ubraniu wszedÅ‚ do pokoju, gdzi byÅ‚a bestia i... spokojnie wyszedÅ‚ razem z pieskiem. Potem okazaÅ‚o siÄ™, że zwierzak należaÅ‚ do mieszkajÄ…cego trzy domy dalej sÄ…siada. Pies baÅ‚ siÄ™ burzy, dlatego zerwaÅ‚ siÄ™ z Å‚aÅ„cucha, biegaÅ‚ po okolicy jak oszalaÅ‚y, a potem wpadÅ‚ do przypadkowego domu. ByÅ‚ mokry, wystraszony i rzeczywiÅ›cie miaÅ‚ pianÄ™ na pysku. Kiedy znalazÅ‚ siÄ™ w obcym otoczeniu, siadÅ‚ bez ruchu i nie wiedziaÅ‚, co robić. WystarczyÅ‚o, że strażak do niego przemówiÅ‚, a pies grzecznie wróciÅ‚ do wÅ‚aÅ›ciciela. DÅ‚ugo bÄ™dzie pamiÄ™taÅ‚ spotkanie z pszczoÅ‚ami ratownik z Sandomierza. - MieszkaÅ„cy ulicy Wojska Polskiego zaalarmowali nas, że pod dachem ich domu zalÄ™gÅ‚y siÄ™ pszczoÅ‚y - opowiada dowódca zmiany w sandomierskiej jednostce Adam Rataj. - ByÅ‚ wieczór, wiÄ™c nie mogliÅ›my skontaktować siÄ™ ze zwiÄ…zkiem pszczelarskim, a owady trzeba byÅ‚o gdzieÅ› przetransportować. Jeden z naszych kolegów, pszczelarz z zamiÅ‚owania, zaproponowaÅ‚, że weźmie pszczoÅ‚y do swojego ula. Strażacy w ubraniach ochronnych zapakowali gniazdo do worka i wsadzili pakunek do tylnej kabiny samochodu, w której siedziaÅ‚ również pszczelarz amator. Pech chciaÅ‚, że w czasie jazdy worek pÄ™kÅ‚, a kierowca nie sÅ‚yszaÅ‚, co siÄ™ dzieje w kabinie. Nasz strażak miaÅ‚ kilkanaÅ›cie ukÄ…szeÅ„, na szczęście doszedÅ‚ do siebie. O miauczÄ…cych o pomoc kotach, uwiÄ™zionych na zbyt wysokich drzewach, strażacy mogliby napisać rozprawÄ™ naukowÄ…. Niedawno w Busku taki kociak wlazÅ‚ na bardzo wysokie i bardzo cienkie drzewo. O tym, że miaÅ‚ trudnoÅ›ci z zejÅ›ciem, wiedziaÅ‚a caÅ‚a dzielnica, bo kot darÅ‚ siÄ™ w niebogÅ‚osy. - PodjechaliÅ›my z drabinÄ…, ale drzewo byÅ‚o zbyt cienkie, aby strażak mógÅ‚ wejść na gałąź - opowiada dowódca buskiej jednostki ratowncizo-gaÅ›ncizej Kazimierz ÅšcibÅ‚o. - ZepchnÄ™liÅ›my wiÄ™c zwierzaka patyczkiem, wychodzÄ…c z zaÅ‚ożenia, że kotek i tak spadnie na cztery Å‚apy. No i dostaÅ‚o nam siÄ™ od wÅ‚aÅ›cicielki wypieszczonego kociaka za to, że obeszliÅ›my siÄ™ ze zwierzÄ™ciem nie delikatnie. Bywa. Swojego kota i to bardzo zapachowego, mieli strażacy z Sandomierza. Bestyjka wlazÅ‚a na drzewo koÅ‚o katedry i przez całą dobÄ™ alarmowaÅ‚a, że nie może zejść. LitoÅ›ciwi ratownicy zdjÄ™li kotka i zapakowali do woreczka. Zanim przekazali pakunek wÅ‚aÅ›cicielce, kociak zdążyÅ‚ siÄ™ wypróżnić. Kobieta byÅ‚a tak szczęśliwa z odzyskania pupilka, że zupeÅ‚nie nie zwracaÅ‚a uwagi na Å›mierdzÄ…cÄ… zawartość worka. Strażacy wrÄ™cz przeciwnie. Zdejmowanie kotów z drzew to również coraz czÄ™stsze zajÄ™cie radomskich strażaków. ZdarzyÅ‚o siÄ™ nawet tak, że za kotem na drzewo wlazÅ‚ pies i nie potrafiÅ‚ sam zejść. Przestraszona psina chciaÅ‚a pogryźć strażaka, ale wszystko skoÅ„czyÅ‚o siÄ™ dobrze, piesek znalazÅ‚ siÄ™ na ziemii.
      Kieleccy ratownicy wspominajÄ… do dzisiaj akcjÄ™ z... krowÄ…. DziaÅ‚ania byÅ‚y przedziwne z kilku powodów. Po pierwsze, dlatego, że krowa znalazÅ‚a siÄ™ w mieÅ›cie. Pikanterii caÅ‚ej akcji dodawaÅ‚ fakt, że zwierzÄ™ znajdowaÅ‚o siÄ™ na trzecim piÄ™trze bloku mieszkalnego i za nic na Å›wiecie nie chciaÅ‚o zejść na dół. Strażaków o pomoc poprosili mieszkaÅ„cy budynku. Ratownicy dÅ‚ugo zastanawiali siÄ™ nad treÅ›ciÄ… zgÅ‚oszenia, myÅ›leli, że ktoÅ› chce im zrobić gÅ‚upi kawaÅ‚. Krowa na trzecim piÄ™trze kozaÅ‚a siÄ™ jednak faktem a sprowadzenie jej po deskach graniczyÅ‚o z cudem. Tak naprawdÄ™ ofiarami dowcipnisia byli lokatorzy którym nie wiedzieć, w jaki sposób ktoÅ› podrzuciÅ‚... krowÄ™. Wyratowane zwierzaki majÄ… również na koncie strażacy z WÅ‚oszczowy. - Gdy wezwano nas na pomoc maÅ‚ej wronie, która wypadÅ‚a z gniazda w parku, myÅ›leliÅ›my, że to kilkuminutowa akcja - wspomina dowódca wÅ‚oszczowskiej jednostki Krzysztof Ciosek. - Tymczasem okazaÅ‚o siÄ™, że stare ptaki nie chciaÅ‚y przyjąć z powrotem mÅ‚odej wrony. Perswazje trwaÅ‚y kilkadziesiÄ…t minut. Nie mniejszym poÅ›wiÄ™ceniem wykazaÅ‚a siÄ™ wÅ‚oszczowska straż przy ratowaniu cielaka, który utknÄ…Å‚ na maÅ‚ej wysepce wÅ›ród bagien. Ratownicy postanowili do niego dotrzeć, jednak w poÅ‚owie drogi ugrzęźli w trzÄ™sawisku. Gdy zaczÄ™li woÅ‚ać o pomoc, cielak wystraszony krzykiem, szybko opuÅ›ciÅ‚ wysepkÄ™ i znanÄ… sobie drogÄ… pognaÅ‚ do domu.

  • ZasÅ‚użeni dla... ornitologii
      Nie mniejsze zasÅ‚ugi majÄ… Å›wiÄ™tokrzyscy strażacy dla ornitologii, mimo iż w niektórych przypadkach ratowanie ptactwa wymagaÅ‚o wielkiego samozaparcia. Tak byÅ‚o z bocianem, który usadowiÅ‚ siÄ™ na sÅ‚upie energetycznym w okolicach Annopola. Zaniepokojeni tym, że bociek siedzi i siÄ™ nie rusza, ludzi wezwali strażaków. - Tyle co strażak wszedÅ‚ po drabinie na górÄ™, a bociek przesiadÅ‚ siÄ™ na nastÄ™pny sÅ‚up - opowiada Adam Rajtar z Sandomierza. - Sytuacja powtarzaÅ‚a siÄ™ kilkakrotnie, bo bociek czekaÅ‚ aż strażak podejdzie z drabinÄ… i wejdzie po niej na górÄ™. Dopiero wtedy cwane ptaszysko zmieniaÅ‚o miejsce.
    Z kolei mieszkańcy Skarżyska wezwali swoich strażaków do gołąbka dyndającego główką do dołu i zaczepionego jedną nóżką o kolczasty drut. - Przeprowadziliśmy bardzo poważną akcję z użyciem drabiny mechanicznej - wspomina rzecznik skarżyskiej straży Waldemar Madej.

  • Strażak do wszystkiego podchodzi poważnie
      Ludzie czÄ™sto pytajÄ…, czy strażacy muszÄ… uczestniczyć w takich nietypowych dziaÅ‚aniach - mówi rzecznik prasowy Komedny Wojewódzkiej PaÅ„stwowej Straży Pożarnej w Kielcach Zbigniew Serafin. - Niezmiennie odpowiadam, że naszym obowiÄ…zkiem jest interweniowanie w sytuacjach stwarzajÄ…cych zagrożenia dla zdrowia i życia. Dlaczego jednak mamy nie pomóc starszej samotnej wÅ‚aÅ›cicielce kotka, dla której ten zwierzak jest jedynÄ… pociechÄ… w życiu? W koÅ„cu mamy takie możliwoÅ›ci i tak naprawdÄ™ niewiele nas to kosztuje. Nieprzypadkowo w sondażach publicznych strażacy okrzykniÄ™ci zostali sÅ‚użbÄ… ratowniczÄ… cieszÄ…cÄ… siÄ™ najwiÄ™kszym zaufaniem spoÅ‚eczeÅ„stwa. W ciÄ…gu roku mamy co najmniej kilkadziesiÄ…t akcji, w których tak naprawdÄ™ nie chodzi o bezpoÅ›rednie zagrożenie, ale o zwykłą ludzkÄ… pomoc. WÅ‚aÅ›ciwie to żadne z wezwaÅ„ nie jest Å›mieszne, a strażak do każdego wezwania musi podejść poważnie. Dopiero po akcji, gdy wszystko pójdzie dobrze, można siÄ™ poÅ›miać z jakiejÅ› sytuacji.
    Otóż, komicznie zakończyło się na przykład pewne groźne z początku zdarzenie w jednym ze świętokrzyskich miasteczek. Dyskretnie nie wymawiamy nazwy miejscowości, bo do wypadku doszło, gdy pewien pan pospiesznie opuszczał mieszkanie zamężnej damy. Forsując przydomowe ogrodzenie, mężczyzna nabił się na pręt tak niefortunnie, że strażacy musieli wycinać część płotu razem z nieszczęśnikiem. Rannego zabrano do szpitala, a metalowe części ogrodzenia do jednostki. Następnego dnia do straży zgłosił się właściciel posesji zupełnie nie poruszony zajściem przy jego domu. Mężczyzna poprosił jedynie o odcięte części ogrodzenia , twierdząc, że nie chce mu się dorabiać nowych. - Zimna krew - podsumowali incydent z nieukrywaną zazdrością ratownicy. Trochę podobną przygodę mieli radomscy strażacy. Blisko trzy lata temu młody chłopak próbował przeskoczyć wysoką na trzy metry bramę ogrodzeniową, za którą znajdowała się posesja znanego biznsemena. Traf chciał, że chłopak przebił sobie na ostrej bramie rękę, zahaczył spodniami i nie mógł zejść na dół. Strażacy zdjęcli nieszczęśnika z bramy. Tłumaczył się, że za bramę wpadła mu piłka ale policjanci nie dowierzali, przycisnęli chłopaka i wyśpiewał im, że miał zamiar okraść biznesmena.


Logowanie
Nazwa U¿ytkownika

Has³o

Zapamiêtaj mnie



Zapomniane has³o?
Zegar
Kalendarz
Wrzesien 2026
N P W S C P S
    1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30